Please update your Flash Player to view content.

Ad Astra

Opublikowano: 08 sierpień 2010

Po solidnej dawce hip-hopu przychodzi kolej na stary dobry rock. Kolejny z koncertów Polsko-Czeskiej Muzycznej Fiesty poświęcony jest temu właśnie gatunkowi muzyki. Na specjalnie przystosowanym do występów obiekcie, którego centralne miejsce stanowi scena z nagłośnieniem, występują zespoły z Czech i Polski. Wokół, na ławach, ławeczkach lub wprost na trawie, siedzą widzowie.

 Zaczyna Breed Room. Wesołe chłopaki z Brzegu nazwę swą tłumaczą jako "wylęgarnia" i zawdzięczają... sali, na której przyszło im grać. Miała na ścianie litery "B" i "R", których nie chcieli usuwać. Stały się więc początkowymi literami nazwy zespołu. Grupa zagrała ciężkiego rocka, łącząc go nawet z elementami rapu. 

Lider zespołu Soul Sick

Występujące po nich grupy z Czech (Skip Jack i Dvacet Facek) dały koncerty z jeszcze większym powerem. To była już muzyka wpadająca w metal. Wokalista pierwszej biegał po scenie, a nawet dookoła niej, wbiegał do widzów pod barierki, mając jeszcze siłę na imitowanie gry na gitarze. Tę część koncertu zdominowali "metale", miotając grzywami pod sceną. Druga czeska grupa, choć sama określa swój styl jako hardmetalobluesopunkorock, zagrała rockowo. Już w ciemnościach zapadającego wieczoru na zalanej światłem scenie.

Shadowmore, czyli więcej cienia, zagrał swoje kompozycje, utrzymane w konwencji thrashowej i heavymetalowej. Dała o sobie znać ich fascynacja grupami Anthrax i Metallica. Zespół uczestniczy w różnych projektach, np. jego 2 utwory znalazły się na składance do gry komputerowej Speedway liga. W rodzinnym Brzegu, jak stwierdzili, jest bardzo wiele grup rockowo-metalowych, nie ma natomiast festiwali. Z tym większą ochotą przyjechali do Nysy, by pokazać światu, na co ich stać. Pokazali, że stać ich na bardzo wiele.

Przedostatnim piątkowym zespołem był znany w Nysie Nutshell z Ozimka. Grupa występowała już w NDK jako support przed koncertem Huntera. Ponieważ rock jest bardzo szeroko pojmowanym gatunkiem muzyki, nie trzymali się sztywno jakichś narzuconych ram muzycznych i eksperymentowali z dźwiękiem. Po występie podkreślali zadowolenie z nagłośnienia i wyrazili nadzieję, że koncert się podobał publice. Sądząc po reakcjach publiczności na wyjście jedynej tego dnia wokalistki - było lepiej niż wporzo.

Gwiazdą wieczoru był Leaf. Zapodał dawkę energii i pozytywnych wibracji wszystkim zgromadzonym przed sceną i na otaczających ją wałach. Zagrali dynamicznie, ale były i utwory klimatyczne, do słuchania nawet w domowym zaciszu. Takiemu nastrojowi panujące już ciemności bardzo sprzyjały, a koncertu w tym czasie słuchało całkiem wielu widzów.

...a zamiast łuku gitara (Centrala 57)

 

Kolejny dzień i kolejna porcja muzyki. 5 polskich i 1 czeska grupa. Gdy przed występem tej ostatniej - Soul Sick z Jesenika - porozmawialiśmy pod sceną z Czechami, okazali się bardzo uprzejmymi, spokojnymi i stonowanymi ludźmi. Tymczasem na scenie przeszli jakąś metamorfozę. Zagrzmiało, zahuczało i objawił się nam zespół wagi ciężkiej. Dosłownie i w przenośni, bo jak mówią, od zeszłego piątku, gdy oficjalnie przyjęli do zespołu drugiego gitarzystę, grupa zyskała na wadze kolejne 100 kg i wygląda na scenie znacznie donioślej. Zagrali hardcorowo i brawurowo dla nyskich i przywiezionych specjalnie z Czech fanów.

Świetnym występem popisało się opolsko-krapkowickie Parande. Członkowie grupy podczas wywiadu stwierdzili, że w Polsce ciężko się utrzymać z samego grania, więc pracują zawodowo, na szczęście mają wujka w Bangladeszu, więc jest szansa, że to się zmieni. Miejscem koncertowym i klimatem panującym na forcie byli zachwyceni i z chęcią przyjadą na kolejną edycję.

Ze wzgórza też dobrze słychać

 

Żółte Papiery z Praszki zagrały rockowo, ale z mocnym akcentem metalowym i rocka progresywnego. Choć to zespół bardzo młody (początek kariery - 2008) i wywodzący się "z garażu", zaprezentował ciekawy program, w dodatku po polsku, co nie bez znaczenia w zdominowanym przez język angielski świecie muzyki.

Przy rockowo-metalowej Moyrze i rockowo-popowych Funny Waves pogujący pod sceną (nie przytłaczali ilością, ale przecież nie ilość, lecz jakość się liczy) porzucili resztki konwenansów i oddali się bez reszty tańcowi. Wszak jak wiadomo tylko dance ma sens.

Gwiazdą wieczoru był Snake Charmer - hardrockowa kapela z Wrocławia. Wypłynęli w Polsce dzięki przeróbce hitu Bruce'a Springsteena "Born in the USA". Gdy na scenie zabrzmiało "Born in the PRL", wiele gardeł przyłączyło się do śpiewu, do czego zresztą muzycy gorąco zachęcali.

W niedzielę fort ponownie rozkołysał się od mocnego uderzenia. Delikatniej, bardziej w typowych klimatach rocka zagrały tylko Spinacze, Climatt i Centrala 57. Ci pierwsi z wykorzystaniem gitary akustycznej, co stanowiło dużą rzadkość.

Podczas festiwalu dowodził ochroną R. Wojtarowicz z firmy ochroniarskiej AGAR. Jak nam powiedział, w przeciwieństwie do festiwalu hiphopowego (gdy 2 osoby trzeba było skuć i przetrzymać do wytrzeźwienia), festiwal rockowy przebiegł właściwie bezproblemowo. Kilku szarpiących się osiłków uspokoiło się na sam widok ochrony. Po dwóch dniach grania do 24.00, tym razem trzeba było zakończyć szybciej. Pomimo żądań o bisy, parę minut po 22.00 festiwal się zakończył. Na forcie znów zagościły cisza i spokój.

relacja Konrad Szcześniak


Zespołów sporo. I tych zupełnie amatorskich i tych, które mają za sobą nagranie pierwszych płyt.
Jaka atmosfera? Niepowtarzalna!
Jaka publiczność? Skromna, lecz wielka duchem!
Jakie koleżanki prowadzące imprezę? Piękne i zabawne!
A o czym mowa? O minionych dwóch dniach Nysa Rock Festival!
W piątek pogoda nie była rewelacyjna i zanosiło się na porządną ulewę, ale nikomu z obecnych to nie przeszkadzało. Liczyła się zabawa. Dobra zabawa przy odrobinie rocka. Początkowo każdy siedział, lecz gdy tylko zapadł zmrok, wiele osób gimnastykowało się pod sceną. Nie twierdzę, że to tylko zasługa zmroku. W końcu czasem trzeba trochę się wspomóc, by potem bez oporów dobrze się bawić ;)
Wczoraj pogoda była wyśmienita i nad Fortem Wodnym zaświeciło pełne słońce. Dzięki temu liczba przybyłych osób była większa, niż dzień wcześniej.
Najciekawsze jest to, że wśród publiczności nie było tylko młodzieży! Rock chyba łączy pokolenia, bo obecni byli i ludzie starsi i ci najmłodsi. :)
Dziś ostatni dzień festiwalu rockowego. Zobaczymy co nam przyniesie wieczór.
Wszystkich oczywiście serdecznie zapraszamy, bo następnym razem rock odwiedzi nas dopiero za rok!

relacja Ola Górnicka

Miejsce: Fort Wodny w Nysie (park miejski). Termin: 6-8 sierpnia.

Grają:

BREED ROOM (Brzeg)

SKIP JACK (Czechy)

DVACET FACEK (Czechy)

SHADOWMORE (Brzeg)

NUTSHELL (Ozimek)

LEAF

 

Sobota 16.00

ŻÓŁTE PAPIERY (Praszka)

SOUL SICK (Czechy)

MOYRA (Opole)

FUNNY WAVES (Nysa)

PARANDE (Opole)

SNAKE CHARMER

 

 

Niedziela 15.00

EPITAFIUM (Nysa)

STAND ALL HAZARD (Czechy)

SPINACZE (Nysa)

LEWAR (Nysa)

CLIMATT (Brzeg)

 

CENTRALA 57

 

Relacja czeska:

2010-08-08 Neděle 17.00, Vodní fort

Rockový festival v rámci Polsko České Hudební Fiesty.

Po obrovské dávce hip-hopu je čas na starý, dobrý rock, kterému věnovaný je další koncert Polsko České Hudební Fiesty. Na speciálním objektě, určeným a připraveným k vystoupením, kterého ústředím místem je jeviště s ozvučením, vystupují kapely z Česka a z Polska. Kolem, na lavičkách a na trávě, sedí publikum.

Začíná Breed Room. Veselí kluci z Brzegu, kteří svůj název vysvětlují jako líheň, který se vzal od sálu kde hráli protože na jeho stěně bylo písmeno B a písmeno R. Tím způsobem písmena přispěla ke vzniku názvu kapely. Tým zahrál těžkého rocka s prvky rapu.

Další skupiny z České republiky- Skip Jack a Dvacet facek, háraly ještě více ostře. Byla to ůž téměř metalová hudba. Zpěvák prví skupiny běhal po jevišti a taky kolem diváků při zábradlí. Kromě toho měl ještě dost sil aby předstírat hru na kytaru.

Tu část koncertu ovládli metaloví muzikanti mávajíc hřívami. Později, už ve večerní atmosféře, vystoupila druha hardmetalobluesopunkrocková skupina, která zahrála rockově.

Shadowmore, co znamená více stínu, zahrál vlastní kompozice v thrashové a heavymetalové konvenci. Bylo v tom vidět jejich okouzlení skupinami Anthrax a Metallica. Kapela,která se zúčastnila různých projektů, kupř. ji dvě písně našly se na desce do počítačové hry. V rodinném Brzegu je mnoho rockově-metalových skupin ale festivaly nejsou; tvrdí umělci. Proto ochotně přijeli do Nysy aby ukázat světu jak jsou skvělí a dobří.

Předposledním vykonavatelem, který hrál v pátek, byl známý v Nysie Nutshell z Ozimka. Skupina vystupovala už v NDK-u jako support před koncertem Huntera. Protože rock je velmi rozsáhlým hudebním druhem, umělci často experimentovali se zvukem.

Po koncertě zdůraznili svou spokojenost s ozvučením a byli zvědaví jestli se lidem líbilo. Podle chování diváků, když na scéně ukázala se jediná tohoto dne zpěváčka – bylo prima.

Další den a další dávka hudby. Pět polských skupin a jedná česká. Před vystoupením poslední české skupiny – Soul Sick z Jeseníku – hovořili jsme s její členy a zjistili jsme, že jsou to velmi zdvořilí, klidní a střízliví lidé. Zatímco na jevišti jsou zcela změnění. Zahřmělo, zahučelo a ukázal se nám tým těžké váhy- doslova i obrazně, protože v minulý pátek, kdy oficiálně přijali ke skupině nového člena, skupina přibrala na vaze další 100 kg a vypadá mnohem závažně. Zahráli hardcorově a bravurně pro nyské a české fanoušky.

Skvělý koncert zahrálo opolsko-krapkovické Parande. Během rozhovoru členové skupiny uvedli, že těžko je se uživit jen hraním a proto pracují profesionálně a mají štěstí, protože jejich strýc je v Bangladéši a díky tomu může se to změnit. Velmi se jim líbila atmosféra a koncertní místo na fortě a proto rádi zase přijedou.

Žluté papíry z Praszki zahráli rockově ale objevily se taky prvky metalové hudby a progresivního rocků. Přestože skupina je velmi mladá a pochází z ,,garáže'', představila zajímavý program, navíc v polštině co má velký význam, když většina umělců používá angličtinu.

Během koncertu rockově-metalové Moyry a rockově-popové skupiny Funny Waves, lidé tančící pogo vůbec nemyslejí na pravidla a prostě se bávili, protože jenom dance makes sense.

V neděli vodní fort zase se houpal od mocného bití. Něžně a víc v typických klimatech rocků zahráli jenom Spinacze, Climatt a Centrala 57. Ti první použili akustickou kytaru co dnes se už stává velmi zřídka.

Během festivalu ochranu zajistil R. Wojtarowicz z firmy AGAR. Festival probíhal bez žádných problémů.

Relace Konrad Szcześniak

 

Rockových kapel na festivalu Nysa Rock Festival bylo mnoho a atmosféra byla skvělá. Všichni se dobře bavili a to nejen mladí ale také staří. Další Rock Festival teprve v příštím roce, avšak už teď Vás srdečně zveme.

Relace Ola Górnicka

 

 

Lubisz nas?

Dom Dwóch Kultur

dom dwóch kultur

visegrad_find

 

Polecamy

Regionalna Telewizja Opolskie

 

Visit opolskie

4 pory roku

Masz pomysł, jak ciekawie pokazać kulturę, pasje i ludzi pogranicza? Chciałbyś pomóc w realizacji materiałów video? Napisz do nas!

Szlachetna Paczka

 

 

 

 

 

| + -